Przesłanie Matki Bożej

Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Ksiądz Piotr Glas w swej najnowszej książce przekonuje, że tak. Opisuje przesłanie Matki Bożej dla świata, na podstawie objawień  w Fatimie, Akicie, Kibeho i La Salette. Co zatem nas czeka? Jaka jest rola chrześcijanina we współczesnej rzeczywistości? Czy jest jeszcze nadzieje dla świata pogrążającego się w zamęcie i chaosie? Te i inne problemy rozważane są na kartach książki „Ostatnie wołanie Maryi”.

Kryzys wiary, kryzys Kościoła

Autor, posługując się prostym i zrozumiałym językiem, prowadzi czytelnika przez kolejne objawienia maryjne. Analizuje przesłanie z nich płynące. Matka Boża zawsze prosi o to samo – o nawrócenie. Wzywa do wierności Chrystusowi i praktykowania pobożności. Tymczasem ludzkość zdaje się cały czas lekceważyć jej wezwanie. Świat pogrąża się w coraz większym kryzysie moralnym. Dotyka on wszystkich sfer życia i nie oszczędza także ludzi  Kościoła. Ksiądz Glas widzi współczesność jako arenę wielkiej duchowej bitwy. Wiemy, że ostatnie słowo będzie należeć do Maryi – niewiasty z Apokalipsy. To Ona ma zmiażdżyć głowę węża. Jednak zanim to nastąpi, jakie koszty będzie musiała ponieść ludzkość za swe odstępstwa?

Matka Boża  wzywa nas do tego, abyśmy obudzili się z letargu i wyrwali z marazmu, w którym tkwimy. Autor przekonuje, że zagubieni są zarówno ludzie wierzący, jak i ci, którzy nie uznają Boga. Wszystkim potrzebne jest otrzeźwienie. Współczesny człowiek szuka przede wszystkim akceptacji, zrozumienia i miłości. Stawia sobie pytania o sens życia i cierpienia. Nigdzie ich jednak nie znajduje. Ucieka więc w puste rozrywki, rozwiązłość, używki, a potem często ląduje u jakiegoś terapeuty. Depresja dotyka już nawet dzieci i młodzieży, stając się powoli chorobą cywilizacyjną.

Gdzie szukać prawdy?

Ksiądz Glas nie pochlebia ludziom wierzącym. Twierdzi, że osoby pogubione często nie są w stanie odnaleźć sensu istnienia w Kościele, bo chrześcijanie nie żyją wiarą. Nie jest ona dla nich stylem życia, lecz coraz częściej jednym z dodatków do niego. Autor pełniąc posługę na Zachodzie, obserwuje te procesy w stadium bardziej zaawansowanym niż w Polsce. Kościół jest tam czymś w rodzaju instytucji charytatywnej albo miejscem – jak określa – dostarczania usług religijnych dla coraz mniej licznych nominalnych katolików. Coraz trudniej odnaleźć autentyzm wiary, która wyraża się w konsekwentnym kroczeniu raz obraną drogą.

W tych trudnych czasach przychodzi Maryja, Matka Kościoła, i prosi, byśmy ewangelizowali świat, ale i siebie nawzajem. Konsekwencje grzechu są bowiem przerażające. Nie oferuje jakiejś nowej drogi, ale wzywa do kroczenia dawno już utartymi szlakami. Czy ludzkość zdolna jest jeszcze do przemiany serc?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *